shadow

Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Kosakowo (SMGK) zmuszone zostało do złożenia powiadomienia o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa z Art. 231 § 1 kk, wzw.z Art. 304 § 2. kpk, przez członków Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Kosakowo w składzie: Przewodnicząca Beata Gloza, członkowie Waldemar Elwart, Wojciech Klimczyk, polegającym na niedopełnieniu obowiązku powiadomienia o przestępstwie.

Na pewno, w historii obecnej kadencji rady, nie zdarzyło się, żeby komisja rewizyjna zebrała się na posiedzeniu z własnej inicjatywy, i to w trybie pilnym. Jednak niezwykłość tego zdarzenia na tym kończy się. Samo posiedzenie, to już standard, chociaż temat był nietypowy.

Komisja rewizyjna zajęła się wnioskiem SMGK, o czym pisaliśmy w artykule pt. „Walka o interes gminy, jeszcze trwa …”.

Po przeczytaniu poprzedniego artykułu, sprawa wydaje się jasna i przejrzysta. Niestety okazuje się, że nie dla wszystkich, bo „punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia”. Pismo stowarzyszenia miało na celu, doprowadzenie do przestrzegania prawa, które ma służyć interesom naszej gminy.

Podczas posiedzenia aktywnie wypowiadali się obecni na nim radni oraz Wice Wójt Zdzisław Miszewski. Walka była nierówna. Po jednej stronie, przedstawiciel wnioskodawcy, wspierany argumentami przez radną Bożenę Roszak z Suchego Dworu, po drugiej stronie, wspomniany Wice Wójt wraz z mocną „grupą trzymającą władzę” (g.t.w.), w liczbie ośmiu szabel. Tak liczna obecność radnych z tej grupy, niestety nie była wynikiem nagłego zainteresowania tematem.

Właśnie w tym dniu, Wójt Jerzy Włudzik obchodził swoje 69 urodziny, dlatego można śmiało powiedzieć, że Jego radni (jak on ich określa), nie chcieli dopuścić do incydentu przyjęcia wniosku stowarzyszenia, który by zepsuł nastrój imprezy, na którą prawdopodobnie się wybierali.

Obrady otworzyła Przewodnicząca Komisji radna Beata Gloza, która po zapytaniu obecnych, czy odczytać wniosek stowarzyszenia, usłyszała, że wszyscy się z nim zapoznali. Zatem przeszła do sedna sprawy, zadając pytanie wnioskodawcy, o co w tym wszystkim chodzi, tak jakby chciała powiedzieć, wszyscy czytali, ale nic z tego nie zrozumieli i należy jeszcze raz wyłożyć „kawę na ławę”.

Dalszy przebieg spotkania był już do przewidzenia. Zebrani członkowie g.t.w. przeprowadzili bezprzykładne „pranie mózgu”, nie wiadomo tylko komu. Rzecz oczywistą potwierdzenia nieprawdy potraktowali jako usprawiedliwioną, nic niemówiącym zapisem. Nie będziemy opisywać szczegółów merytorycznych posiedzenia, odsyłamy jedynie do kopii pisma przesłanego do prokuratury.

Trudno wytłumaczyć, dlaczego NASI RADNI, NASZEJ GMINY reprezentują interes Gminy Miasta Gdyni. Wszystkie stwierdzenia radnych z g.t.w. sprowadzały się do udowadniania, że wszystko jest w porządku. Niektórzy uczestnicy spotkania, nawet chwalili się bytnością na terenie cmentarza, o którym mowa. Jednak nic z tego nie zrozumieli.

Ważniejsze dla ogółu było np. stwierdzenie Członka Komisji Wojciecha Klimczyka, który po raz kolejny powtórzył słowa Wójta o zobowiązaniach naszej gminy zaciągniętych przez ówczesnego Wójta Leona Dobienia z Prezydent ś.p. Franciszką Cegielską, o rozbudowie cmentarza. Oczywiście ten temat nie miał nic wspólnego ze złożonym wnioskiem, ale taka już jest metodologia robienia „wody z mózgu”, mówić dużo byle odejść od głównego tematu.

W przypadku Pana Klimczyka należy wyrazić ubolewanie, że wykształcony wieloletni nauczyciel historii, profesji, która głównie opiera się na dokumentach, oparł się tym razem na bzdurach powtarzanych przez Wójta, na użytek jego radnych. Jedynym usprawiedliwieniem radnego, może być tylko fakt, że kłamstwo o złożonych zobowiązaniach ś.p. Franciszce Cegielskiej, Wójt gminy Jerzy Włudzik powtarzał wielokrotnie, nawet podczas sesji rady. Powinien jednak, jako historyk znać słowa mistrza propagandy Josepha Goebbels’a „Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” i to go nie usprawiedliwia.

Oczywiście posiadamy i publikujemy stosowne dokumenty (porozumienie wstępne) (Akt notarialny 1995) dotyczące tej sprawy. Być może Wójt posiada w zanadrzu inne dokumenty, ale o nich nic nie wiemy.

Prawdę mówiąc, widok miny radnego Klimczyka, po usłyszeniu, że mówi nieprawdę, gdyż nie widział dokumentów, z których by takie zobowiązanie wynikało, jak to ukazuje jedna z reklam, przeżycie bezcenne.

Małe zdziwienie wywołała informacja przekazana przez panią inspektor referatu geodezji, że już 03.03.2014 r. policja na wniosek prokuratury zabezpieczyła kwestionowany przez nas operat.

Oczywiście wzrok wszystkich powędrował na naszego przedstawiciela, który jasno oświadczył, że to nie jego sprawka, gdyż najpierw dał szansę komisji. Podejrzenia od razu padły, na prezesa drugiego stowarzyszenia działającego na terenie naszej gminy. Niestety to także, zły trop. Pozostaje ostatnie przypuszczenie, najmniej prawdopodobne, ale możliwe, że to sama prokuratura lub inne organy zaczęły przyglądać się temu, co dzieje się w naszej gminie.

Nie licząc jednak na cuda, postanowiliśmy napisać stosowne powiadomienie, które publikujemy jako załącznik.

Załączniki:

1. Powiadomienie do prokuratury

2. Pismo do Komisji Rewizyjnej

3. Porozumienie wstępne F.Cegielska, L. Dobień

4. Akt notarialny 1995 r.

/span

Author

admin

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.