shadow

Praca, nie propaganda.

Wiecowanie i szum medialny, to oznaka słabości.

       Ochrona środowiska, to pole sprzecznych interesów. Z jednej strony inwestorzy, których prawem i głównym celem jest zysk, z drugiej strony ogół społeczeństwa, którego podstawowym celem jest zachowanie przyjaznego otoczenia, w którym żyją. Wydaje się, że w starciu tych, na pierwszy rzut oka sprzecznych interesów, społeczeństwo jest na straconej pozycji. Na straży porządku stoi prawo. Przepisy prawne, wbrew powszechnym utyskiwaniom nie są złe. Problem polega na tym, że w naturze człowieka jest chodzenie po linii najmniejszego oporu. Zawsze łatwiej jest w mniejszym lub większym gronie porozmawiać, wymienić poglądy i co ….i nic. Zero efektów. Wysiłku wymaga poznanie prawa i korzystanie z niego.

       Po, może zbyt przydługim wstępie, do rzeczy. Jak już pisaliśmy w art. pt. „Uwaga „Nasza Ziemia” manipuluje”, zostaliśmy zmuszeni do spóźnionego, ale w naszym przekonaniu, skutecznego włączenia się w procedurę wydania decyzji środowiskowej związanej z planowaną budową biogazowni niedaleko miejscowości Mosty i osiedla Złote Piaski (odległość od planowanej zabudowy 480 m). W dniu 05.08.2014 r. do Urzędu Gminy został złożony wniosek o przywrócenie terminu do składania odwołań oraz samo odwołanie. Dokument jest dość obszerny i zamieszczamy w linku.
Warto zapoznać się, z treścią dokumentu, chociażby żeby sobie przybliżyć problematykę i skalę lekceważenia interesu społecznego.
Do jakiego stopnia „komuś” zależy na szybkim, jeszcze przed wyborami, sfinalizowaniu budowy biogazowni, niech świadczy chociażby sposób potraktowania postulatów mieszkańców, zawartych w decyzji , ale także sposób opublikowania informacji o wydanej decyzji. Obowiązek ustawowy podania do informacji publicznej, informacji o wydaniu decyzji, ograniczono tylko do strony internetowej BIP urzędu oraz zamieszczenia na tablicy ogłoszeń w urzędzie. „Zapomniano” o prawdziwym sposobie informacji jakim jest Biuletyn Gminny. Przeglądając biuletyn, wiemy, że służy on głównie propagandzie sukcesu, ale zgodnie z uchwałą na podstawie, której został powołany do życia, ma służyć ogłaszaniu informacji Rady i Zarządu Gminy. Stosowne uchwały w załączeniu. (Uchwała XIV/95/95 oraz LXI/25/2002 ).

Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Kosakowo, nie chciało indywidualnie podejmować tematów ekologi i ochrony środowiska, przystąpiliśmy, wydawało by się do słusznej inicjatywy powołania Komitetu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Pomorza Gdańskiego. Szybko okazało się, że powołanie komitetu posłużyło tylko pokazaniu w Dzienniku Bałtyckim założycieli, i nic poza tym. Typowe bicie piany. Nie będziemy się wyzłośliwiać, ale osoby śledzące temat, zorientują się kto i po co był inicjatorem powstania komitetu. Efektem takich działań jest obecnie konieczność działania bez wsparcia tych, których my chcieliśmy wspierać, a oni nic konkretnego od marca nie zrobili. Uczestnictwo w spotkaniach i dyskusje, jakoś efektów nie przynoszą. Parcie do władzy zwyciężyło.

Zdjecie założycieli komitetu porozumiewawczego.

       Dzisiaj tj. 05.08.2014 r, złożyliśmy także w urzędzie gminy pismo w sprawie zawieszenia wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji żwirowni, która ma powstać obok cmentarza. Temat wymaga szerszego opisu, który przedstawimy w kolejnych artykułach. Złożony wniosek bezpośrednio związany jest ze sprawą, którą opisywaliśmy w art. pt. „Rada Gminy ośmieszona w sądzie administracyjnym”.
W tym przypadku, już nie liczyliśmy na działanie Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturowego „Nasza Ziemia”. Byłoby naiwnością oczekiwanie na konkretne wystąpienie (nie mylić z bezpłodną paplaniną na spotkaniu w gminie w tej sprawie), w sytuacji gdy Prezes stowarzyszenia Marcin Buchna, jest zatrudniony na kierowniczym stanowisku w firmie, która ….. występuje z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej, właśnie dla inwestycji żwirowni.

        Całe szczęście, że miejscowy plan został uchylony i miejmy nadzieję, że nowo wybrana rada i wójt, nie będzie tak powiązana różnymi interesami i uchwali plan na miarę potrzeb mieszkańców a nie tylko wybrańców z powiązań towarzysko – biznesowych.

Author

admin

Related Posts

Komentarze

  1. Marek Lis    

    Chciałbym skomentować dwa artykuły w tle których widnieje stowarzyszenie Nasze Ziemia . Niestety jest to strata czasu . Szanowny Panie Palczewski nie odpowiemy tym samym czyli atakiem na atak . Nie Pan nam wrogiem i obecny wójt nie jest naszym wrogiem . My startujemy do wyborów pod hasłem sąsiedzi naszymi przyjaciółmi. Dlatego pozwoli Pan że nie odniosę się do uwag zawartych w tekstach bo musiałbym złamać zasadę że najważniejsze do rozwiązania są problemy gminne a nie wzajemne animozje. Zamieszczę tylko jedną uwagę w sprawie referendum w naszej gminie która to uwaga pokaże różnicę jaka między naszymi stowarzyszeniami jest gołym okiem widoczna.

    Stowarzyszenie Nasza Ziemia sukces referendum widzi jako SUKCES MIESZKAŃCÓW , bo to mieszkańcy poszli w deszczową pogodę do urn , a nie jako sukces jakiegokolwiek stowarzyszenia.

    Proszę też by prowadząc kampanię wyborczą darował Szanowny Pan sobie uwagi że wszystkie działania naszego stowarzyszenia od początku mają jedno na celu- WYBORY

    Osobiście udział w wyborach do niedawna uważałem za niewskazany dla samego stowarzyszenia . Niestety ani wasze stowarzyszenia będące w opozycji do Wójta ani Wójt nie rokujecie na wygraną w takim stopniu by coś w naszej gminie uległo radykalnej odnowie i zmianie na lepsze .

    To wyjaśnia dlaczego jednak poprosimy mieszkańców o udział w głosowaniu i poparciu naszego Stowarzyszenia Nasza Ziemia Nasza Zemia

    Marek Lis mieszkaniec Rewy

    1. admin    

      Szanowny Panie Marku,

      dziękuję za komentarz, który daje mi okazję rozwinąć moje przemyślenia i pokazać, moje podejście do pracy i sposobu działania w sprawach społecznych.
      Wydawało mi się, że moje wystąpienia były merytoryczne i poparte konkretnymi argumentami, do żadnego z nich Pan się nie odniósł. Prawdą jest, i ubolewam nad tym, że poniosły mnie emocje, gdy napisałem, że oczekiwałem od Waszego stowarzyszenia więcej efektów, chociażby dlatego, że jesteście bardziej wypromowani i znani w gminie, niż jakiekolwiek inne stowarzyszenie. Rozżalił mnie fakt Waszej bezczynności prawnej w sprawie biogazowni, czy też żwirowni. Być może, Stowarzyszenie „Nasza Ziemia”, poczyniło pewne kroki prawne, ale nic mi o nich nie wiadomo. Dla uniknięcia takich podejrzeń, warto by było, żeby strona internetowa Waszego stowarzyszenia publikowała więcej informacji, bo jak do tej pory od miesięcy nic na niej nie ma nowego.
      Jako niepoprawny arogant, muszę się jednak odnieść, do paru nieścisłości, zawartych w komentarzu. Bardzo podobało mi się stwierdzenie „Stowarzyszenie Nasza Ziemia sukces referendum widzi jako SUKCES MIESZKAŃCÓW , bo to mieszkańcy poszli w deszczową pogodę do urn , a nie jako sukces jakiegokolwiek stowarzyszenia.”, które potwierdziło moje przekonanie, że wszystko podporządkowane jest kampanii wyborczej.
      Otóż Panie Marku, przyjąłbym to do wiadomości, gdyby nie wypowiedź Pana Prezesa, który w wywiadzie stwierdził, „Buchna przypomina, że już raz udało im się odnieść sukces, doprowadzając do referendum, w którym mieszkańcy wypowiedzieli się przeciwko rozbudowie magazynów gazu”.
      Mieszkańcy, tylko wypowiedzieli się, a sukces odniosło wielu zaangażowanych, którzy do niego doprowadzili. Pana stwierdzenie jest jedynie, próbą „kadzenia” mieszkańcom, a nie przypisywania im sukcesu. Sukces referendum to nie sukces mieszkańców, którzy wreszcie w obawie o swój interes poszli do urn, dodatkowo wystraszeni wybuchem gazociągu w Jankowie.

      Doprowadzenie do referendum i jego wynik, jak by nie mówić to sukces wielu, w tym i w pewnym stopniu Pana stowarzyszenia. Panie Marku, zacznijmy rzeczy nazywać po imieniu. Skończmy z upiększaniem informacji, mówmy prawdę. Skończmy z tajemnicami.

      Żeby sprawa była jasna, proszę mi odpowiedzieć, jakie mogą być moje odczucia, jeżeli po napisaniu obu artykułów, otrzymałem maile informujące mnie szczegółowo o powiązaniach służbowo – rodzinnych w obu sprawach, o których pisałem.
      Czy brak konkretnej reakcji ze strony stowarzyszenia w sprawie biogazowni i żwirowni to przypadek ?
      W sytuacji kiedy dowiaduję się, że właściciel terenu żwirowni, jest pracodawcą Prezesa Buchny, a inwestor biogazowni jest siostrzeńcem tegoż pracodawcy, dla mnie wszystko jest jasne.
      Czy przeciętny Kowalski, da wiarę, że to nie ma wpływu na (nie)działanie Stowarzyszenia Ekologiczno – Kulturowego „Nasza Ziemia” ?

  2. Marek Lis    

    Witam ponownie Pana i czytelników
    Po kolei postaram się ujawnić pewne mało znane szczegóły naszej pracy a może i kulisy naszych spotkań i dyskusji zanim ujrzą światło dzienne . Stowarzyszenie nasze spotyka się regularnie kilka razy w miesiącu w swoim gronie dyskutując na wiele tematów nurtujących mieszkańców . Jesteśmy grupą mieszkańców z różnych środowisk o bardzo zróżnicowanych poglądach od konserwatywno zachowawczych po wręcz rewolucyjne, W trakcie tych spotkań staramy się uzyskać odpowiedź na pytanie co jest dobre dla Nas mieszkańców. Ustalamy również wspólne stanowisko w danej sprawie i dzielimy obowiązki .
    Wytknięcie nam pozornych działań jest nie na miejscu .
    Temat Natura 2000
    Konkret to pięć spotkań z Urzędem Morskim w sprawie naszej gminy, 200 uwag złożonych na piśmie w sprawie braku zgody na zapisy godzące w interesy naszych mieszkańców , ponad 12 spotkań z przedstawicielami innych stowarzyszeń by doprowadzić do wspólnego stanowiska ( naprawdę początkowo pomijano gminę Kosakowo jako partnerów do rozmów)

    Co uzyskaliśmy ? a co Pan uważa za nic nie znaczące efekty . Urząd Morski oraz wykonawca projektu Natura 2000 zaczął uwzględniać nasze postulaty i zwracać większą uwagę na opinię naszego stowarzyszenia . Przypomnę naszym czytelnikom i mieszkańcom gminy co im groziło. Zakaz żeglugi i rybołówstwa w obszarze od cypla poprzez Ref mew do Kuźnicy . Zakaz wchodzenia na nasz szpyrk ( miało to być miejsce leżakowania dla fok) zakaz budowy czegokolwiek w odległości 500 metrów od rezerwatu Mechelińskie łąki i Beka( czyli zakaz dotyczyłby całe miejscowości Rewa Mechelinki Mosty) , zakaz usuwania kidziny z plaż w naszej gminie( dla niewtajemniczonych taki syf leżący na plaży co przypomina kiszonkę a który to syf jest miejscem żerowania ptaszka ) , tenże plan natura 2000 łaskawie dawał prawo ułożenia gazociągu przez czapliniec koło mostów a zabraniał wchodzenia na plażę turystom . Pozwalał utrzymywać ,, udawany,, rezerwat Mechelińskie Łąki w stanie totalnej rozpierduchy kpiąc z mieszkańców i samej przyrody. Tego nie zobaczy Pan na naszych stronach bo nie zawsze jest to potrzebne ile prawdziwej pracy zrobiliśmy . Nikt nie wie że zaprosiliśmy absolwentów uczelni UG oraz ekologów i specjalistów by pomogli nam zrozumieć skalę zaniedbań ekologicznych . Sam z Marcinem Buchną kilka dni z rzędu obchodziliśmy to królestwo głupoty szukając słabych stron i zagrożeń . To właśnie ci specjaliści anonimowo pokazywali co i jak poprawić na co mamy uważać i jakie wnioski składać ale to już niedługo pokażemy na naszych stronach Naszej Ziemi . Odniosę się do największego zarzutu , sprawy żwirowni, wobec Marcina Buchny . Podał jasno że wyłącza się z dyskusji w trakcie spotkania stowarzyszenia bo zawodowo jest związany ze spółką mającą być użytkownikiem . Dyskusja wcale nie była łatwa a jak Pan był świadkiem w UG wcale nie głaskałem pytaniami o transport , wizerunek gminy i inne sprawy . Fakt jest jednak taki . Dawne wysypisko ( byłem i widziałem ) to jedno z bardziej zaniedbanych miejsc w naszej gminie trzeba zrekultywować czyli zasypać ziemią i przywrócić do normalności . Nowa żwirownia w lesie musi nadkład gdzieś złożyć a jaszcze lepiej jak złoży go na dawnym wysypisku jednocześnie go rekultywując. Mamy z tego pożytek , mamy . Dla mnie sprawa jest ciekawa dlaczego ktoś zezwolił na to wysypisko i dlaczego trafiły tam odpady toksyczne ze stoczni , kto za to odpowiada i dlaczego nic nie zrobiono by uniknąć sytuacji że nie ma winnych . Za czyich kadencji i do kiedy przywożono odpady bez ewidencji . Dlaczego winni milczą . Czy aby to nie za czasów naszej jaśnie panującej władzy nie wożono tam odpadów ? Jasno deklaruję się po stronie przeciwników przemysłu w naszej gminie ale i dopuszczam takie działalności które poprawią w końcowym efekcie ten wizerunek ( Zarówno wysypisko jak i planowana żwirownia są w lesie naprzeciwko PGNIGE niewidoczne z drogi i z dala od zabudowań ) Dodam że sam Prezes M. Buchna w tej konkretnej sprawie zachował się naprawdę lojalnie wobec nas członków stowarzyszenia . Co do Biogazowni to całkiem pewny jestem że popiera poglądy by nigdy nie powstała tak jak i stowarzyszenie jest przeciwko niej . Pytanie dlaczego na naszych stronach nic nie widać z konkretnych działań . Pracujemy społecznie a to zajmuje czas . Nie chcemy go marnować na publikacje a skupiamy się na działaniach . Podam przykład . Czy Urząd Morski przesyła do państwa stowarzyszenia obecny stan konsultacji Natura 2000 i czy składacie państwo uwagi w tej sprawie? , czy składacie wnioski do Marszałka Województwa i uwagi merytoryczne ? czy po ewentualnym złożeniu sprawdzacie że zostały uwzględnione lub pominięte? i żądacie wyjaśnień dlaczego je pominięto? . Tylko w tej sprawie pracuje prawie codziennie sześć osób po godzinach monitorując postępy . Czy to warto publikować ? , może należało by nagłaśniać ale wówczas moglibyśmy coś zaniedbać ważnego . Tu ma Pan dowód że nie o kampanię wyborczą nam chodzi a konkretną robotę z udziałem mieszkańców . Dodam od siebie że doceniam działania waszego biuletynu jako alternatywnego źródła informacji w stosunku do biuletynu gminnego. Tym nie mniej brakuje mi w obu wydawnictwach pewnej bezstronności albo bezinteresowności . Gdy dwóch siebie chwali pod niebiosa to my już wolimy milczeć robiąc swoje .
    Marek Lis

    1. admin    

      Szanowny Panie Marku,

      Cieszę się, że nie obraził się Pan aż tak bardzo i odpisał mi na moje spostrzeżenia.

      Jestem pełen podziwu na zakres prac jakie stowarzyszenie wykonało. Najbardziej zaimponowała mi informacja o złożonych na piśmie 200 uwagach w sprawie braku zgody na zapisy godzące w interesy naszych mieszkańców.

      Dziwi mnie tylko Wasze podejście do informacji publicznej. Tak poważne sprawy powinny być przedstawiane wszystkim mieszkańcom. Jeszcze do niedawna sami protestowaliście, że urząd gminy nie informuje o toczących się sprawach dotyczacych środowiska, a teraz sami je ukrywacie, nie wiadomo dlaczego. Jeżeli macie trudności z ich publikowaniem, służę naszą stroną internetową lub łamami naszego biuletynu. Jak Pan na pewno zauważył, jeżeli o czymś piszemy, to od razu załączamy dokumenty.

      Uważam, że w interesie Waszego stowarzyszenia winno być opublikowanie skanów pism jakie wysyłaliście czy też składaliście w różnych instytucjach, czego z niecierpliwością oczekuję.
      Nie chciałbym, żeby informacje, o których Pan napisał, pozostały tylko w komentarzu zamieszczonym od Pana. Oznaczałoby to, że informacje nie poparte dokumentami, pozostaną takimi samymi informacjami, co Wasze zastrzeżenie, że działacie tylko dla dobra ekologi i ochrony środowiska i nie interesują Was wybory. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.