shadow

Podczas spotkania wyborczego Stowarzyszenia Ekologiczno – Kulturowego Nasza Ziemia, które odbyło się w Rewie Pan Marek Lis przedstawił swój autorski projekt budowy mariny  na wzór holenderski.
Prezentacja i sam pomysł tak mi się spodobały, że po spotkaniu poprosiłem autora o udostępnienie materiałów w celu opublikowania ich w naszym biuletynie „Kosakowo bez Tajemnic”.
Projekt wpisuje się w moje wyobrażenia o działalności stowarzyszenia z nazwy ekologiczno-kulturowego i jest godny rekomendacji kandydatom na wójta, którzy powinni włączyć go w swoje programy wyborcze.
Warto obejrzeć filmik, który pokazuje jak urokliwe mogą być nasze łąki, w tej chwili prawie bezużyteczne.

Maksyma, którą kieruję sie przez całe życie: „Otrzymuje wszystko ten, kto nie oczekuje biernie”
                                                                                                                                  Henryk Palczewski

„Nowa Holandia” – projekt ekologicznej mariny na podmokłych łąkach wokół Mostów i Rewy .
Pragnę zaprezentować Państwu, do dyskusji społecznej, projekt budowy na terenie naszej gminy nowej inwestycji, mającej na celu utrwalenie wizerunku wypoczynkowo rekreacyjnego .
W projekcie starałem się ująć potrzeby mieszkańców a mianowicie;
1. Konieczność wydłużenia sezonu turystycznego o co najmniej 4 miesiące (sezon żeglarski trwa od maja do listopada)!
2. Wzbogacenia rejonu Rewy i Mostów o obiekty, które do tej pory nie znalazły się w ich obrębie (puby z muzyką na żywo, punkty gastronomiczne, czynne do późnych godzin wieczornych, służące turystom i mieszkańcom). Jednocześnie zachowując ciszę i spokój w/w miejscowości jako utrwalonych od lat miejsc spokojnego wypoczynku.
3. Stworzenie nowych, dobrze płatnych miejsc pracy na terenie mariny. w tym przede wszystkim dostępnych dla mieszkańców naszej Gminy (środki unijne i inne pomocowe do osiągnięcia tego celu).
4. Stworzenie możliwości kształcenia młodzieży w zawodach związanych z morzem, szkutnik, żaglomistrz, żeglarski instruktor, serwisant silników, czy ratownik w obiektach gminnych na terenie mariny (znaczne środki unijne są skierowane na te potrzeby z myślą o młodzieży do 25lat.)
5. Wybudowanie ekologicznej mariny stworzy naturalną barierę dla ekspansji przemysłu oraz barierę wizerunkową od strony PGNiGE oraz kawern.
6. Umożliwi rewitalizację terenów dawnej rzeki Zagórskiej Strugi poprzez poprowadzenie jej dawnym korytem aż do kanałów mariny. Dodatkowym efektem była by możliwość taniego odprowadzenia wód opadowych z całego rejonu Mostów. Możliwe będzie również połączenie ścieżką spacerową i rowerową Mechelinek z mariną i Mostami tworząc spójny kompleks rekreacyjny: REWA-MOSTY -MECHELINKI. Byłoby to takie małe Trójmiasto lub „Trójwieś” z ich różnorodnością. Rewa ze szperkiem, Mosty z mariną i Mechelinki z portem rybackim i punktem widokowym na klifie. Wszystkie połączone spacerowymi alejkami i ścieżkami rowerowymi.
7. Stworzy podstawy do funkcjonowania na naszym terenie szkółek żeglarskich wraz z ich zapleczem oraz szeregu innych sportowych obiektów.
8. Będzie zgodne z zaleceniami obszarów Natura 2000 o ochronie tych obszarów słabo ingerując w otoczenie lub je przywracając do natury właśnie. Pośrednio zmniejszy presję samochodową na Półwysep Helski nie ograniczając dostępu do niego i tutaj odpowiednim rozwiązaniem będą rejsy wycieczkowe z Portu Mechelinki do Helu, Kużnicy, Jastarni czy Chałup. Pozwoli wdrożyć wypuszczanie narybku do kanałów by dać im czas na wzrost i wędrówkę do morza.
9. Dać właścicielom łąk prawo do efektywnego wykorzystywania ich ziemi poprzez inwestowanie na tym terenie, korzystną dzierżawę bądź sprzedaż działek w korzystnych cenach.
10. Zapewnić znaczne wpływy do budżetu gminy z tytułu prawa do cumowania i stacjonowania jednostek (docelowo nawet około 5-8 milionów złotych rocznie) Jacht około 8 metrowy to koszty powyżej 6000 PLN rocznie za samo przebywanie w marinie i zimowanie jachtu .


Pytania najczęściej zadawane:
Korzyści z posiadania mariny można sobie wyobrazić. Po wybudowaniu autostrad w tym A1, czas dojazdu do naszej gminy z Warszawy, Poznania i Łodzi skrócił się do około 3,5 godziny. Oznacza to że Mazury – tradycyjne miejsce wypoczynku Warszawiaków, może zostać zmienione na tereny położone w naszej gminie. Morze jest ciekawsze pod względem korzystania z jachtów i do tego większość budowanych jednostek spełnia wymogi żeglugi na naszym akwenie (na jachtach sypia się zwykle tylko w sezonie letnim, zaś wiosną i jesienią śpi się w pensjonatach bo wygodniej, a pływa się za dnia na łodziach)
Nasz rejon jest najkorzystniej usytuowany pod względem turystyki wodnej . Z naszej mariny można by w ciągu jednego dnia dopłynąć do jednego z ośmiu wybranych różnych portów i przystani leżących w promieni zatoki puckiej, spędzić parę godzin i wrócić. Tego nie oferuje Ustka, Darłowo, Kołobrzeg ani nawet Władysławowo. Szkoleniowo ten obszar zatoki to wyjątkowe miejsce, pozwalające stopniowo, wraz z nabytym doświadczeniem wypływanie na co raz większe akweny. Dodatkową szansą dla nas, jest na tą chwilę, fakt że Gdynia likwiduje siedziby jacht klubów na rzecz Hotelu międzynarodowej firmy i pozostawia tylko reprezentacyjną przystań jachtową (dla VIP-ów).
Czy jest możliwe powstanie ekologicznej mariny bez wielkich nakładów? Znacie Państwo, gdzie jest położony Czarny Rów na dzikiej plaży w Rewie. To ujście wody z rowów melioracyjnych na terenie nieużytkowanych Łąk. Aktualnie te rowy melioracyjne są zarośnięte i zaniedbane, co powoduje podwyższony stan wód gruntowych z jednoczesnym nieodprowadzaniem wód opadowych z z naszych wsi. Wystarczy je poszerzyć do 6-12 metrów oraz głębokości max 2,5 m i uzyskamy kanały po których możliwa będzie spokojna żegluga. Polecam film oraz zdjęcia z istniejącej takiej mariny, w niedalekiej Holandii o nazwie Giethoorn – Kozi róg. To niesamowite miejsce, zwane Wenecją Holandii, powstało około 1230 roku na bagnach, a wybudowano kanały drewnianymi łopatami bez maszyn i koparek, tylko siłą ludzkich rąk! Zwracam Państwu uwagę że nie ma tam betonowych nabrzeży, wielkich i kosztownych instalacji portowych itp. Dla łodzi korzystniej jest cumować do drewnianej konstrukcji niż betonowej.
Ile takich łodzi można ulokować w marinie? Około 2000 łódek i jachtów do długości maksymalnej 8 metrów. To obszar 250 ha.
Ilu nas odwiedzi turystów dodatkowo? Około czterech osób na każdą łódkę.
Czy ilość 2000 łódek cumujących w naszej marinie to nie przesadzone wyliczenia? Nie! W samym trójmieście i okolicach jest dwa razy więcej łódek, które stoją po placach, pod domami i na parkingach bo nie mają gdzie cumować lub jest za drogo. Powinny stać w marinie tak jak na całym świecie!
Czy u nas jest za zimno na pływanie łódkami wiosną lub jesienią? Norwegom, Finom czy Szwedom to wcale nie przeszkadza – środowisku zagorzałych żeglarzy z polski również nie przeszkadza.
Ile miejsc pracy daje jeden jacht dla miejscowej ludności pośrednio i bezpośrednio? Około 3 miejsc (dane pochodzą z Urzędu Gminy Mikołajek, Giżycka oraz Zegrza nad zalewem Zegrzyńskim).
Do kogo powinny należeć kanały mariny? Powinny być własnością gminy tak jak drogi i ulice dla pojazdów samochodowych w gminie.
Czy drobne kanały też ? Niekoniecznie tak jak droga czy miejsce parkingowe na prywatnej posesji jest sprawą właściciela posesji a nie gminy.
Czy fakt że kanały będą miały ujście do morza może grozić podtopieniami mieszkańców Mostów i Rewy w przypadku sztormu i cofki? Nie, gdyż zostanie zamontowana śluza np. o konstrukcji drewnianej z możliwością ręcznego zamykania i otwierania. Jednocześnie należy wspomnieć, że wspomniane cofki nie zagrażały do tej pory Rewie ani Mechelinkom.
Jakie możliwości daje posiadanie takiego obiektu zależy od gminy i jej mieszkanców. Przykładem zwiększenia komercyjnego wykorzystania mariny oraz terenów gminnych może być zaproszenie targów typu „Wiatr i Woda” (w tym roku w Warszawie w takich targach wzięło udział ponad 40tysięcy przedstawicieli branży, miłośników sportów wodnych i rekreacji z Polski i zagranicy, najbliższe targi w Warszawie to 12-15 luty 2015r.) Dla mieszkańców gminy, wiąże się to z przyjazdem wielu tysięcy turystów niekoniecznie w sezonie. Są to imprezy wielkości Heinekena! Następną możliwością może być organizowanie festiwalu szanty, na wzór mazurskich nocy kabaretowych czy piknik country. Posiadamy bazę hotelową na terenie naszych wsi, lecz niewykorzystywaną w pełni.
I tym sposobem Mosty będą leżały również nad morzem, rekompensując jednocześnie niedogodności związane z istniejącymi instalacjami PGNiG.
Jakie koszty będzie musiała ponieść gmina w związku z inwestycją? Nieznaczne! Istnieje możliwość powołania grupy inwestorskiej wraz z właścicielami gruntów, którzy wykorzystają środki unijne i pomocowe celem zrealizowania tego projektu. Jednakże pomoc gminy byłaby niezbędna w kwestii koordynowania podziału prac oraz niezbędnych prac planistycznych, jak również pozyskiwania funduszy unijnych, kreowaniu wizerunku, aktywizacji zawodowej młodych ludzi, koordynacji działań poza mariną (kanał ścieków, wytyczenie dróg dojazdowych). Gmina Kosakowo jako zarządca dróg wodnych posiadałby prawo własności na około 10% gruntów przyległych marinie oraz pobierałaby opłaty za postój wzdłuż kanałów głównych.
Temat został poruszony wielokrotnie na forum żeglarskim pod linkiem: http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?t=18744&start=60 tutaj możecie Państwo znaleźć wiele przychylnych opinii, jak również opinii „radykalnych ekologów” mających na celu budowę podobnej mariny, lecz niestety w rejonie Wisłoujścia.
MORZE JEST ZA DARMO ! To jedna z niewielu rzeczy na tym świecie , jaką posiadamy za darmo.
Marek Lis „Krężołek” mieszkaniec Rewy i Mostów.
Żródła: Giethoorn jest jedną z ciekawszych, choć nie tak powszechnie znanych atrakcji turystycznych Holandii. Wieś ta została założona na torfowiskach około roku 1230 przez uchodźców z terenów śródziemnomorskich. Z uwagi na bagnisty teren nigdy nie budowano tam dróg, cały transport odbywał się drogą wodną, a sytuację pogarszało jeszcze ciągłe wydobycie torfu. Do sąsiadów się płynęło, do kościoła się płynęło, krowy na pastwiska się odwoziło łódką. Także do ślubu się płynęło. Stąd też pojawiła się nazwa – „holenderska Wenecja”, czy też, troszkę na wyrost, „Wenecja Północy”. Do niedawna Giethoorn było wsią całkowicie bez ruchu samochodowego, jednak napływ turystów spowodował powstanie nowej części miejscowości, bardziej tradycyjnej, z drogami i samochodami. Także dla turystów w starej części Giethoorn zrobiono ścieżkę, więc do niektórych domów można się teraz dostać po lądzie.
Największą atrakcją jest zwiedzanie z poziomu wody, w jednym z licznych miejsc można wynająć łódkę przeróżnych rozmiarów napędzaną pagajami albo bezgłośnym elektrycznym silnikiem. Po zwiedzeniu wsi można wypłynąć na okoliczne jezioro albo też wybrać jedną z kilku wodnych tras przez pobliskie parki krajobrazowe. Giethoorn znajduje się ok. 115 km na północny wschód od Amsterdamu.

Plan kanałów do wykorzystania na marinę.
https://scontent-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/s720x720/1510618_1532891323624720_1628822091629348566_n.jpg?oh=09a3aa8393da7d67563c9b3182fc559a&oe=551DBE60

Author

admin

Related Posts

Komentarze

  1. Ania    

    Rewelacja 🙂 Fajnie, że są ludzie życzliwi, którzy popierają mądre pomysły tak jak pomysł Pana Marka Lisa. Może by tak ogłosić konkurs na nazwę ???

  2. Aleksandra    

    Panie Marku, znamy się z debaty w Pogórzu. Niestety nie mam fejsbuka 🙁
    Pana zamysł jest świetny. Niestety jest Pan perłą rzuconą przed wieprze.

  3. Marek Lis    

    Pomysł doskonały Funduję nagrodę . Torba biznesowa firmy WITTCHEN dla tej osoby która będzie miała najwięcej polubień nazwy dla naszej mariny . Oby tylko nie była to nazwa PGNiGE MARINA bo opluję monitor ze złości . ha ha

    1. Marek Lis    

      Pani Aleksandro wcale tak nie czuję . Jest w naszej gminie wystarczająco dużo mądrych i pracowitych ludzi . Projekt dostarczyłem obu kandydatom w tym samym czasie i tej samej treści i ku mojemu zdziwieniu obaj go upublicznili . To dobry znak dla projektu . Dobre jest po prostu dobre . Z komentarzy słyszę głosy kiełbasa wyborcza . Jak ktoś chce widzieć w tym kiełbasę to jego sprawa , ja widzę nową drogę rozwoju gminy. Kto to będzie realizował i za ile ? Spokojnie , my mieszkańcy bez uszczuplania gminy z pieniędzy to zrobimy a kto wstążkę przetnie? Jest to bez znaczenia byle było co przecinać . ha ha . Proszę wszystkich o sprawdzenie jak powstał Kozi Róg w Holandii w 1230 roku nikt wtedy nie wiedział co to UG a zrobili to drewnianymi łopatami . Teraz mamy koparki spychacze i cały park maszynowy w zasięgu ręki . Uda się ,

  4. Krystian    

    A jaki jest możliwy termin realizacji tak fajnego projektu ? Mając na uwadze że Gdynia jest już zatłoczona a do Pucka daleko dla mej łajby ?

    1. admin    

      Myślę, że rozeznanie realności tego projektu jest możliwe za 2 m-ce, które są potrzebne na wstępne poznanie kosztów i przygotowanie biznes planu oraz znalezienie odpowiedniego programu na dofinansowanie unijne. Projekt jest na tyle „szeroki”, że nie powinno być z tym problemu, można go zakwalifikować pod: rewitalizację kanałów melioracyjnych, pod rozwój miejsc pracy, ochronę środowiska itp.

    2. Marek Lis    

      Moje marzenie . Wstaję jak dziś , piękna pogoda , łódka przycumowana w marinie , rowerem dojadę w 10 minut , rzucam cumy i płynę . Naprawdę to możliwe. Zamknijcie oczy na chwilę czy widzicie to? a jest 23 listopada za dwa lata pływamy .
      Czy ten co nie pływa po morzu ma swoje miejsce w projekcie. Oczywiście tak . Wystarczy zobaczyć ilu ludzi odwiedza marinę w Gdyni w sobotni dzień czy nie fajnie jest popatrzeć na maluchy co w kapokach czerwonych taszczą z zapałem swoją pierwszą maleńką łódkę. Nawet tylko popijając kawkę w kafejce i patrząc na ten ceremoniał już jest to fajny dzień .
      Bez Was tego nie zrobimy
      Z pomocą mieszkańców, właścicieli łąk i władz gminy uda się. Będzie potrzeba wielu ludzi o wielkiej wiedzy np inżyniera hydrotechnika , cieśli , geodety, planisty i dziesiątek innych specjalności. Każdy się przyda .

  5. Marek Lis    

    Wiem że ktoś może sobie różnie pomyśleć a to że lansuję się itp. Proszę uwierzcie że mi to dalekie . Ten pomysł powstał już dawno temu. Czy mam w tym interes ? OCZYWIŚCIE MAM ! Mam dom w Rewie co stoi pusto po sezonie i mam łódkę co stoi jak głupia pod domem i mam 3 córki kończące studia . Ja mam swój zawód związany z morzem i pewnie do śmierci będę tak pracować . Myślę też że wiele jest mieszkańców naszej Gminy w podobnej sytuacji a co z dziećmi? Swoim pewnie bym załatwił pracę w Gdyni tylko co z innymi młodymi ludźmi / a co z Paniami które odchowały dzieci i teraz czuj a się źle bo do pracy trochę nijak po latach wracać a smutno jest jak dzieci wyjadą za pracą nie daj boże za granicę . Tu jest siła i determinacja moja . Ten projekt to szansa na przyszłość dla nas wszystkich . Bez względu na sympatie polityczne . Bo co dobro dzieci ma wspólnego z polityką ? Będę potrzebował wiele życzliwości od mieszkańców i zrozumienia dlatego proszę pokazujcie ten projekt innym .

  6. Aleksandra    

    Panie Marku! Z tymi perłami chodziło nie o projekt, bo ten jest bezdyskusyjnie rewelacyjny, tylko o realizację.
    Przy obecnym wójcie który stawia na przemysł i ma gdzieś turystykę może Pan się tej realizacji po prostu nie doczekać. To tak jak z drogą Derdowskiego. W planach jest, oczywista potrzeba jest, realizacji brak i nikt nie wie dlaczego. Pana pomysł jest świetny i szkoda by się zmarnował, bo ja też chciałabym mieszkać w nowoczesnej, doinwestowanej gminie.
    Wystarczy wiedzieć że najbogatsze gminy to turystyczne gminy. A my mamy potencjał, napływowych młodych ludzi i dobre położenie (blisko morze, lasy i lotnisko!) tu może być turystycznie że hej!

  7. Marek Lis    

    Super Pani Aleksandro , pełna zgoda . Tak sobie myślę że po tych wyborach wiele osób dalej powinno pomagać gminie na różne sposoby bez względu z jakiej opcji się wywodzą . W końcu to też ich gmina , przed wyborami i po wyborach taka sama. Jak może się zmienić czas pokaże . To wyborcy teraz zadecydują w swoim sumieniu komu powierzą realizację tych planów , swoich marzeń i przyziemnych trosk . Pracy obu kandydatom nie zabraknie ! Powiem szczerze współczuję im już teraz i obojętnie kto wygra .To bardzo trudna ciężka praca i funkcja społeczna .

  8. Bronisław Bolek    

    Ludzie super projekt ale skąd wezniecie na to pieniądze .Zejdzcie na ziemię . Projekt nierealny .

    1. admin    

      Jak Pan może zauważyć, to pieniądze powinny być na budowę kanałów i domów. Budowę kanałów można sfinansować przy odtwarzaniu kanałów melioracyjnych tak jak teraz przy okazji budowy przystani rybackiej wybudowano molo. Budowę domów sfinansuje prywatny właściciel. Gmina powinna załatwić formalności prawne i planistyczne i nie przeszkadzać.

  9. Bronisław Bolek    

    Dobra ludzie zejdzcie na ziemię . Druga Holandia bo pan Lis chce sobie łódką koło domu parkować . Skąd Wy chcecie na to fundusze wziąć ? Według Was należy rzucić wszystko wkoło i budować kanały . Ludzie są ważniejsze rzeczy jak kanał na Rewie .

    1. admin    

      Myślę, że Pan nie do końca zapoznał się z tą ideą. To nie gmina ma budować, gmina ma pomóc załatwić formalności prawne i ewentualne dofinansowanie z UE, resztę zrobią zainteresowane osoby prywatne.

      1. Marek Lis    

        Jakie ważniejsze rzeczy są Rewie ? Marina to nie Rewa tylko głównie Mosty które mają wyjątkowego pecha i to pecha jak diabli , niby są w gminie nadmorskiej ale nie nad morzem ! Ten pomysł może to zmienić . Skoro Mostów nie przeniesiemy nad morze to musimy morze doprowadzić do Mostów a ta inwestycja to umożliwi. Dlaczego wszyscy mieliby wszystko rzucać w koło ? A kto każe komukolwiek coś rzucać . Myślicie Państwo że w tym pomyśle utopimy jako gmina nasze pieniądze gminne . Na żadne nie liczę ze strony gminy bo ta ich nie ma . Pieniądze są w nowych dotacjach unijnych . Razem jakieś 360 stron do poczytania przed snem ( EFS , EFRR , EFMR ) ze zrozumieniem trzeba przeczytać co najmniej dwa razy a ja ledwo żyję właśnie zaczynam trzeci raz . To powinien znać i wdrażać co najmniej jeden urzędnik nasz gminny i tego oczekuję od gminy, nie pieniędzy a skoordynowanych działań , celem ich pozyskania. Moja łódka ma się dobrze w trawie , bo wiadomo właściciel każdej łódki kupuje ja po to by stała na trawniku i broń Boże na wodzie ha ha ( W naszej gminie stoi 350 łódek na trawnikach lub pod domami policzcie sami )
        Marek Lis

  10. Bronisław Bolek    

    Doprowadzić morze do Mostów haha . Nawet mój syn w wieku przedszkolnym nie ma takiej wyobrazni .To może doprowadzmy morze do Suchego Dworu , Kosakowa itd. Unia Europejska i tak nie sfinansuje całego przedsięwzięcia a kto wyłoży resztę jaki biznesmen da na cel społeczny grube miliony ? jaki rolnik odda swoją ziemię za darmo ? Ile jesteście w stanie sami wyłożyć , chyba ktoś tu nie przekalkulował kosztów .

  11. Marek Lis    

    Dlaczego rolnik miałby coś oddawać i do tego za darmo ? Panie Bolku co to za sugestia by coś komuś oddawać . Właściciel gruntu sam zdecyduje czy w jego rowie melioracyjnym mają pływać łódki i co na swojej łące zrobi . Może dalej kosić trawę i nic nie robić . To jego ziemia !!! Tylko jak jego sąsiad postawi smażalnię ryb czy bar dla gości lub za parkowanie łódki weźmie 5000 PLN za każą to ? …….. Ile łódek mieści się na 1000 metrowej działce – tyle ile samochodów na parkingu. Dzisiaj już naiwnych i głupich nie ma . Namawiam też wszystkich by nie sprzedawali pochopnie tych gruntów jakimś inwestorom. To oni , właściciele, mogą sami to stworzyć z pomocą funduszy unijnych swoje miejsca pracy i dodatkowych zarobków . Do Suchego Dworu nie da rady z morzem i kanałami i nikt tego nie proponuje ale Kazimierz już tak jest możliwy . Wystarczy sprawdzić siatkę wysokości npm . npm to wysokość nad poziomem morza znajdzie Pan ją w gminie tylko synka tam proszę nie posyłać Niech spokojnie się uczy w przedszkolu a kiedyś będzie z tej mariny korzystał

  12. kuba    

    Pomysł fajny,ale jak myślicie że ktoś wam da 6000zł za trzymanie łódki to się grubo mylicie. w Gdyni lub Sopocie tyle płacą ale to jest inna liga. Jest wiele tańszych miejsc do trzymania łodzi

    1. Marek Lis    

      Spokojnie da . Wszystko zależy od tego co oferuje się za tą kwotę . Uczyć się należy od Anglików , Holendrów Szwedów i Norwegów ale i od Greków czy Turków gdyby ci pierwsi byli uznani za wyjątkowo bogate społeczeństwo to już ci ostatni są w pełni reprezentatywną grupą . Gdyby ktoś miał wątpliwości to zapraszam na strony Sailforum gdzie znani wodniacy przybliżą te sprawy . Inna liga ? to my jesteśmy dzieleni na ligi ? Nic o tym nie wiem ha ha . Jest jedna rzecz naprawdę istotna z punktu widzenia biznesowego dla mieszkańców Kosakowa . Jak Państwo myślą kto zostawi więcej pieniędzy u nas . Ten co mega jachtem stanie bo jest ponad 20 metrowy czy Ci z 3 jednostek do 8 metrów.Zaręczam że hod dogów Ci z 20 metrowego nie jedzą , piwa i frytek też nie , sikają w swojej toalecie i śpią w swoim klimatyzowanym jachcie ale zaledwie 10 dni w roku . Ponieważ jak cię stać na taki jacht to zwykle musisz zajmować się swoją firmą a na relaks to już ledwo czasu staje . Tanie miejsca do zimowania to tak jak tanie jedzenie , jest bo jest ale zawsze coś w zamian np brak możliwości napraw lub odległość od domu i wody a koszty transportu z placu do mariny i to 2 razy w roku + dzwig 300 PLN minimum . Jest jeszcze inna sprawa w marinach są zwykle sklepy z osprzętem i materiałami szkutniczymi o silników serwisie nie wspomnę To cała branża usług Żeby to zrozumieć trzeba mieś jacht i popływać trochę .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.