shadow

Wyrok początkujący lawinę odszkodowań

Skarbnik Gminy – mgr Barbara Stanisławska liczyła, że informacje o wyroku nie rozpowszechnią się.

„Pozwana (od red. Gmina Kosakowo) nie może bronić się tym zarzutem (od red. zarzutem nadużycia prawa podmiotowego przez powoda) także z tej przyczyny, że w ten sposób próbuje ukryć swoją nieudolność i brak dbałości o środki publiczne. Trudno bowiem uwierzyć aby w obowiązującym stanie prawnym nie było możliwości przejęcia nieruchomości przez pozwaną gminę w związku z wykonywaniem zadań publicznych.”

Powyższy fragment najcelniej ocenia postępowanie, w wyniku którego już utraciliśmy 600 tys. zł na rzecz tylko jednego z trzech właścicieli. W przyszłym roku planuje się wydatki 1 mln zł na podobne sprawy, a w kolejnych latach grozi nam zalew pozwów i utrata kolejnych milionów.

Zacytowany powyżej tekst pochodzi z uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku, (str. 13) który uprawomocnił się po oddaleniu apelacji w dniu 09 września 2015 r.

Żeby nie było wątpliwości, poniżej zamieszczamy fragment uzasadnienia, kto w tej sprawie zawinił:

Tekst o odpowiedzialności

O wydatkach w 2016 roku na ten cel mówi podczas komisji budżetowej Kierownik Referatu Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Pani mgr Jolanta Kaczmarek w 04:50 minucie filmiku pod linkiem https://www.youtube.com/watch?v=z4vorReB3Jw

Absurd zaistniałej sytuacji polega na tym, że wyrok nie dotyczy odszkodowania za przejęte drogi, lecz odszkodowania za bezumowne użytkowanie prywatnego terenu, który nadal pozostaje własnością właściciela.

Nie można się dziwić, że Pani Skarbnik ma obawy przed upublicznieniem powyższego wyroku, gdyż jest świadoma, że nie jesteśmy w stanie od ręki wykupić wszystkich dróg pozostających własnością prywatną. Będziemy więc musieli płacić za bezumowne użytkowanie tym, którzy wystąpią z takimi roszczeniami. To, że do tego dojdzie jest raczej pewne, gdyż już latem tego roku na terenie Mostów i Rewy pojawiły się reklamy kancelarii prawniczych, które oferują bezpłatnie usługi w odzyskiwaniu odszkodowań za nie wykupione drogi.

Przebieg dyskusji w tej sprawie przedstawia poniższy filmik, w którym dla ostrożności wycięto fragmenty z nazwiskiem właściciela pozywającego gminę.

Żeby przybliżyć o jakiej katastrofie finansowej mówimy, wystarczy powołać się na opinię biegłego, według której zasądzone zostały kwoty odszkodowania.

Odszkodowanie dotyczyło 3065 m² powierzchni dróg w Pogórzu (ulica Broniewskiego, Majakowskiego oraz pieszy łącznik pomiędzy ul. Szkolną a Słowackiego). Wycena biegłego za bezumowne użytkowanie tych terenów za okres 10 lat opiewa na 960 000 zł. Krótko mówiąc
8 000 zł/m-c.
W tym konkretnym przypadku dochodzą jeszcze odsetki, co podwaja wynik.

Żyć nie umierać.

A co na to Wójt ?

Najlepiej odzwierciedla to ocena zeznania Wójta jako świadka, zawarta na str. 8 wyroku:

 

Wójt zeznał

Szanowni mieszkańcy !!!

Tragedia naszej gminnej sytuacji polega nie na tym, że dzieje się tak jak opisano powyżej.
Tragedia polega na tym, że tego nie widzą albo nie chcą widzieć obecni radni.
Tragedia polega także na tym, że mieszkańcy mało interesują się takimi sprawami.
Tragedia polega także na tym, że w trybie pilnym trzeba przeciwdziałać zaistniałej sytuacji a nasz wybrany demokratycznie Wójt potrafi tylko zaklinać rzeczywistość (patrz jego zeznanie przed sądem) i zganiać winę na poprzedników, chociaż sam już rządzi 13 lat i większość miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego została uchwalona pod jego rządami.
To te plany spowodują katastrofę.

Oświadczam, że są rozwiązania i ludzie, którzy potrafią znaleźć wyjście z kłopotliwej sytuacji, ale podstawą jest zmiana władzy, bo ta ani nie wie jak to zrobić, ani nie ma woli naprawienia tego.

Niestety takich problemów będzie coraz więcej.

Author

admin

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.