shadow

Stało się … gazociąg powraca

Szok, to mało powiedziane po tym co dzisiaj tj. 23 listopada br. potwierdzono podczas spotkania konsultacyjnego na temat procedowanego planu zagospodarowania wód Zatoki Gdańskiej w Urzędzie Morskim w Gdyni.

Na zadane przeze mnie pytanie: dlaczego w projekcie zaznaczono przebieg gazociągu z Gdańska do Mechelinek, jeżeli w roku 2013 w Gminie Kosakowo odbyło się skuteczne referendum przeciwko jego budowie na części lądowej ?

Odpowiedź była druzgocąca. W projekcie ujęto wszystkie wydane i obowiązujące decyzje. Oczywistym jest, że gazociąg nie zatrzyma się na brzegu. Strach pomyśleć na jakim etapie są prace projektowe dalszego przebiegu gazociągu od Mechelinek przez Mosty do kawern.

Okazuje się, że od 2010 roku obowiązuje prawomocne pozwolenie Nr 5/10 wydane przez Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni „na układanie podmorskich gazociągów na morskich wodach wewnętrznych dla przedsięwzięcia polegającego na ułożeniu podmorskiego gazociągu wysokiego ciśnienia DN 700 w obrębie Zatoki Puckiej i Zatoki Gdańskiej”.

Co to oznacza ?

Podczas spotkania po prostu poinformowano, że wprawdzie „wczoraj czy dzisiaj” inwestor złożył do planu alternatywny przebieg gazociągu, jednak w żadnym stopniu nie zmienia to sytuacji, że pozwolenie jest nadal ważne i obowiązujące. Na zadane pytanie uzupełniające: czy złożono wniosek o zmianę pozwolenia ? Odpowiedź była jednoznaczna, nie składano, a pozwolenie jest obowiązuje.

Dla nas wniosek jest oczywisty, jeżeli my sami nie zadbamy o nasze sprawy to nikt za nas tego nie zrobi. Inwestor, potężna firma mówiąc kolokwialnie przyczaił się i robi konsekwentnie swoje. Więc my także musimy robić swoje, tylko pytanie: z kim?

Smutkiem napawa fakt, że pozostaliśmy sami, mając na myśli mieszkańców.

Podczas tak ważnego spotkania, w którym na liście obecności było 69 osób niestety nie było nikogo z naszego Urzędu Gminy, a jak widać na załączonym zdjęciu przedstawicieli inwestora było kilku. Natomiast obecni byli burmistrzowie i wójtowie wszystkich gmin usytuowanych nad Zatoką Pucką wraz z urzędnikami.

Honor naszej gminy ratowały cztery osoby: radna Mirosława Piotrowska, dwie przedstawicielki Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturowego „Nasza Ziemia” oraz moja skromna osoba.

Ciekawe dlaczego urząd gminy tak bagatelizuje problem gazociągu, który jak widać ciągle jest aktualny. Być może wszystko się wyjaśni gdy dotrzemy do dokumentów z czasów kiedy dyrektor Urzędu Morskiego wydawał pozwolenie Nr 5/10 w 2010 r. o czym co najmniej był poinformowany Wójt Gminy Kosakowo.

Henryk Palczewski

Author

admin

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.