shadow

Urzędnicy ukrywają …, a my tracimy ponad 3,84 mln zł rocznie

Opracowując projekt harmonogramu budowy dróg wystąpiliśmy do wójta o podanie: „bazy adresów w Gminie Kosakowo, uściślając nie chodzi o adresy mieszkańców i ich dane, tylko o adresy pod, którymi są osoby zamieszkujące”. Ku naszemu zdziwieniu otrzymaliśmy: wykaz ilościowy mieszkańców Gminy Kosakowo, wg miejscowości i ulic”. Otrzymane dane nie poszły na marne, ale zastanawiało nas dlaczego nie podano nam żądanych informacji, które by znacznie poprawiły nasze prace. Prawda szybko ujrzała światło dzienne i to w zupełnie niespodziewanej sytuacji. Być może szybciej byśmy zauważyli to co wypłynęło przy okazji

kolportaż biuletynu M(N)asz Głos. Tym razem dokładnie spisywaliśmy ile egzemplarzy trafia do skrzynek w poszczególnych miejscowościach. Nakład jak i ilość biuletynów obliczaliśmy według średniej 3,5 mieszkańca na adres. Jedyne odchylenie od normy i to znaczne, wystąpiło w Pogórzu. Według danych pozyskanych z urzędu zamieszkuje tam 3292 mieszkańców co według średniej 3,5 daje 940 adresów. Szok i zdziwienie bo rozniesionych biuletynów było 1950 szt. Bądźmy ostrożni i przyjmijmy dla Pogórza średnią 3 osoby na mieszkanie, to i tak otrzymamy 1950 * 3 = 5850 mieszkańców Pogórza. Matematyka jest nieubłagana, w Pogórzu zamieszkuje około 2558 osób nie ujętych w rejestrze, a tym samym ich podatki nie wpływają do naszej gminy. Żeby dopełnić obraz naszych strat należy podać, że piszemy o kwocie ponad 3,84 mln rocznie.

Właśnie ten fakt, mówiący o stanie zarządzania gminą, chciano ukryć.

W tym momencie należałoby napisać coś na ten temat, ale z jednej strony byłoby to niecenzuralne, a z drugiej strony nie dające żadnej korzyści, bo pisanie czegoś co przeciętny człowiek rozumie i tak nie dotrze do świadomości decydentów, a także radnych.

Wiemy, że nie ma sankcji za niedotrzymanie 30 dniowego terminu zameldowanie, ale jest co najmniej kilka sposobów wyperswadowania nie zgłoszonym mieszkańcom, że warto być członkiem naszej wspólnoty gminnej. Niestety obecna bezsilność władz nie tylko w tej sprawie jest przerażająca.

Dlaczego tak się dzieje ? O tym prosimy napisać w komentarzach. Wiemy, że jedną z przyczyn pozostawiania meldunku w Gdyni jest możliwość korzystania z gdyńskich szkół, przedszkoli i żłobków, których brakuje u nas, a o których nie myśli się perspektywicznie. Tylko jak przerwać to błędne koło: brak meldunków, bo brak infrastruktury, a brak infrastruktury bo brak meldunków.

Pierwszy krok jako stowarzyszenie zrobiliśmy zadając pierwsze pytanie w referendum tylko, że wniosku o jego zwołanie nie mogą podpisać osoby niezamieszkałe i znowu kolejne błędne koło. Trudności są, ale nikt nie mówił, że będzie sielanka.

Henryk Palczewski

PS.

Do końca roku jeszcze 10 dni. Sprawna władza potrafiłaby jeszcze zareagować i spowodować zameldowanie chociaż kilkudziesięciu mieszkańców, a od każdego jeszcze za ten rok byśmy dostali podatki.

Author

admin

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.