shadow

   Cytując Ignacego Krasickiego pragniemy pokazać na czym polega odpowiedzialność za własne działania.

   Podczas sesji Rady Gminy 8 października br., Wice Przewodnicząca Rady Alina Merchel, odczytała a następnie nazbyt emocjonalnie, można powiedzieć aktorsko, skomentowała swoje oświadczenie. Publikujemy je poniżej. Całe wystąpienie wyglądało jak zaplanowane przedstawienie, przed radnymi i przybyłymi gośćmi, zakończone teatralnym przekazaniem oświadczenia Redaktorowi co nie miało żadnego skutku prawnego (Art. 31 a. ust.3. ustawy prawo prasowe jednoznacznie określa, że „sprostowanie powinno zostać nadane w placówce pocztowej operatora pocztowego lub złożone w siedzibie odpowiedniej redakcji, na piśmie w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego” oraz ust 4 „Sprostowanie powinno zawierać podpis wnioskodawcy, jego imię i nazwisko lub nazwę oraz adres korespondencyjny”).

   Pani Merchel, prawdopodobnie zakładała, że redakcja nasza zachowa się, tak jak swego czasu zachował się Wójt, który uznał, „że wniosek nie spełnia wymogów formalnych, tj. nie zawiera treści sprostowania, a jedynie insynuacje pod adresem Wójta Gminy.” (sprostowanie oraz odpowiedź Wójta na www.kosakowo.info ). Dbając o dobre imię Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Kosakowo, które jest wydawcą biuletynu, musimy odnieść się do pomówień jakie zawarto w „Oświadczeniu” względem naszej redakcji.

   Poniżej publikujemy wszystkie treści zawarte w biuletynach „Kosakowo bez Tajemnic” pochodzące od redakcji, a dotyczące Wice Przewodniczącej Rady Gminy. Stwierdzamy, że w żadnym z poniższych cytatów nie naruszyliśmy dóbr osobistych. Nie podaliśmy kłamliwych informacji, które mogłyby zaszkodzić dobremu imieniu Pani Merchel.

Nr 3/2013(7) „Czy jest potrzebna Wiosna Ludów w Kosakowie”

   Trudno przewidzieć jaki wpływ na decyzję Rady, będzie mieć fakt, że jej Wice Przewodnicząca Rady, jak oświadczyła, posiada na terenie zainteresowania PGNIG 3 ha. ziemi.

 Nr 4/2013(8) „Nabici w kawerny”

   Z punktem pierwszym wiąże się także zainteresowanie osobiste naszych przedstawicieli. Mam na myśli (…) oraz Wice Przewodniczącą Rady Gminy Kosakowo Alinę Merchel, która posiada około 3 ha ziemi, na terenie objętym zainteresowaniem PGNIG S.A.

 Nr 7/2013(11) „Szwindel wielkiego wizjonera ?”

   Co może bardziej uwiarygodniać budowę Przystani Rybackiej, jak nie sami rybacy. W tym przypadku nie do przecenienia była pomoc, którą udzieliła radna Alina Merchel. Pani Merchel i jej brat, który jest jednym z rybaków w Mechelinkach, przez wiele lat przekonywali wszystkie możliwe osoby o konieczności poprawy warunków pracy rybakom, chociażby dlatego żeby ten trudny, zanikający zawód nie poszedł w zapomnienie. Prawdopodobne jednak jest to, że Pani Merchel wspierając jak najbardziej słuszną ideę mogła zostać wykorzystana do zrobienia szwindla, budowy mariny żeglarskiej pod przykrywką zagospodarowania przystani rybackiej. Trudno sobie wyobrazić, że Pani Merchel, wprawdzie radna wielu kadencji zna się na budowie portu, nie wiadomo czy w ogóle widziała projekt, żeby móc go ocenić.

 Nr 8/2013(12) „Niezwykłe zebranie w Mostach”

   Dowodem na zmianę świadomości może być samo prowadzenie zebrania przez Panią Sołtys. Należy oddać hołd, za sposób w jaki je prowadziła, było ono wzorowe. To nie była ta sama Pani Sołtys, która podczas zebrania w Hali Sportowej na początku roku, arogancko ustawiała po kątach mieszkańców, teraz pokazała pełen Wersal.

Nr 8/2013(12) „Suchy Dwór skreślony”

   Po co zapisywać i reklamować u wykonawcy niechlujną i niefachową budowę, gdy tym wykonawcą był, nie kto inny ale syn Wice Przewodniczącej Rady Gminy, Radnej z Mostów Aliny Merchel, który prawdopodobnie dla tej inwestycji założył działalność 01.06.2011 r. i otrzymał zlecenie bez przetargu.

    Odnosząc się kolejno do poszczególnych punktów oświadczenia, w których zarzuca się nam kłamstwo stwierdzam:

1. Faktem jest, że wykonawcą chodnika w Suchym Dworze był syn Pani Przewodniczącej, tyle że wg oświadczenia, nie ten co założył firmę tylko inny, który był pracownikiem, nie podała jednak czy pracownikiem brata, czy może spółki gminnej PEKO oraz czy był pracownikiem zatrudnionym na umowę o pracę, czy też na umowę zlecenia.

2. Nigdy nie sugerowaliśmy, że Pani Merchel ma powiązania z PGNiG. Informowaliśmy natomiast, że „Wice Przewodnicząca Rady, jak oświadczyła, posiada na terenie zainteresowania PGNIG 3 ha. ziemi.”. Powoływanie się na oświadczenia majątkowe zmusza nas do pewnego uściślenia. Oświadczenie majątkowe, w którym ukazała się informacja o terenach, które są w zainteresowaniu PGNiG zostało złożone w urzędzie gminy 30.04.2013 r. czyli sporo po publikacji naszego biuletynu. W oświadczeniu majątkowym podano, że Przewodnicząca Merchel posiada nie 3 ha a 8,3 ha jako współwłasność po zmarłym ojcu w 1/48 części. Nie jest winą redakcji, że powołała się na dane, które podała na zebraniu w Mostach Pani Merchel.

3. Odnosząc się do ostatniego zarzutu kłamstwa, można jedynie stwierdzić, że cytat z Nr 7/2013(11) „Szwindel wielkiego wizjonera?”, Pani Radna źle odczytała, gdyż w cytacie tym nie ma mowy, że miała jakikolwiek wpływ na „sposób realizacji” inwestycji. Wręcz przeciwne napisano jedynie, że „Trudno sobie wyobrazić, że Pani Merchel, wprawdzie radna wielu kadencji zna się na budowie portu, nie wiadomo czy w ogóle widziała projekt, żeby móc go ocenić”, co świadczy, że nie posądzamy Panią Wice Przewodniczącą o taki zakres wiedzy i jakikolwiek wpływ na sposób projektowania inwestycji przystani rybackiej w Mechelinkach.

    Reasumując, można jednak pogratulować Pani Merchel skuteczności wystąpienia, bo swój zamiar zdyskredytowania naszego biuletynu i wywołania oburzenia sali osiągnęła. Komentarz po odczytaniu oświadczenia wywarł efekt na jednej osobie. Otóż po stwierdzeniu, Pani Merchel odnoszącego się do mojej osoby „Czy Pan zdaje sobie sprawę, że Pan całą moją rodzinę zniszczył ?” natychmiast zareagowała Pani Sołtys z Kosakowo Anna Chojnicka, wtórując „Ciekawe co by było, gdyby Pana dzieci ktoś zniszczył, co by Pan zrobił wtedy?”. Właśnie o taki efekt chodziło, żeby poprzez wyolbrzymienie faktów, każdy kto jest powiązany z urzędem własnymi i rodzinnymi interesami i interesikami, poczuł zagrożenie. Dlaczego taka gorąca reakcja Pani Sołtys Chojnickiej? Dlatego, że jej syn od wielu lat obsługuje stronę internetową oraz świadczy usługi IT dla gminy. Nie byłoby w tym nic zdrożnego bo każdy gdzieś musi pracować, ale dlaczego w naszej gminie praca ma być udzielana w dużej części „swoim”, nie zawsze kompetentnym? Przykładów takich możemy podawać mnóstwo. Wracając do syna Pani Sołtys. Był on jednym z odpowiedzialnych za wprowadzanie danych do systemu komputerowego podczas ostatnich wyborów. Otóż podczas kampanii wyborczej w 2010 r. doszło do bardzo przykrej „pomyłki”. Sąd w uzasadnieniu stwierdził, że mogło dojść do przeciążenia systemu komputerowego. Gdyby przyjąć nawet tę wersję to kompetentny i rzetelny pracownik, w normalnym zakładzie pracy, zawsze sprawdza efekt swoich działań i od razu błąd z „przeciążenia” by naprawił. Sprawa polegała, na tym, że system w wyniku „przeciążenia” błędnie wykazał, że troje kandydatów na radnych, z obozu przeciwnego obecnemu Wójtowi, zostało zakwalifikowanych jako osoby, które złożyły oświadczenie o współpracy z SB za czasów PRL. Takie „przeciążenie” było na tyle skuteczne, że niestety kandydaci Ci przepadli w wyborach. Czy przypomnienie o tej sytuacji to też niszczenie dzieci? Czy ktoś przeprosił pokrzywdzonych za „przeciążenie”? A Oni naprawdę zostali zniszczeni.

   Pozostawiamy czytelnikom osądzenie czy cytaty przedstawione powyżej, z naszego biuletynu, upoważniały Panią Wice Przewodniczącą Rady Gminy Kosakowo a zarazem radną i sołtys z Mostów, do histerycznego okrzyku „Zostawcie mi moją rodzinę w spokoju !!!”, wszystko wskazuje na zbyt wielką egzaltację.

Redaktor Naczelny

Henryk Palczewski

Załączniki:

Author

admin

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.